Zostać mamą... (felieton)

  • 26.05.2020, 15:37 (aktualizacja 26.05.2020, 16:20)
Zostać mamą... (felieton) Fot. zdjęcie ilustracyjne
Bycie mamą to niewątpliwie najważniejsza kobieca rola, niezależnie od tego, czy długo wyczekiwana, skrupulatnie planowana, czy też będąca zaskoczeniem, bez dwóch zdań jest to rola życiowa. Czy zatem można się do tej roli przygotować? Oczywiście warto próbować.

Przyszłe mamy chętnie czytają skierowaną do nich literaturę, przeglądają prowadzone przez doświadczone mamy blogi, uczestniczą w warsztatach skierowanych dla kobiet w ciąży, chodzą do szkoły rodzenia, a także podpatrują mające dzieci przyjaciółki, rozmawiają też z własnymi mamami. Towarzyszące młodej mamie stojącej u progu nowej roli refleksje powodują, że często skrywane gdzieś na dnie jej pamięci wspomnienia dotyczące najwcześniejszych lat własnego dzieciństwa analizuje ona przez pryzmat relacji ze swoją matką, a postać mamy – to, jaka była, w jaki charakterystyczny sposób wychowywała i  kształtowała, co z niej w niej pozostało do dzisiaj staje się dla przyszłej mamy punktem wyjścia do własnego macierzyństwa. Powielić, zmodyfikować, stworzyć zupełnie inną wizję relacji ze swoim dzieckiem to odpowiedzi na swoje doświadczenia.

Drogie czytelniczki, jak same wiecie wraz z narodzinami dziecka rodzi się matka. Ustępuje jej miejsca ta, którą kobieta do tej pory była. Przeżycie iście mistyczne, osobiste, nie łatwe do wyrażenia pozostaje w sercu każdej mamy na zawsze – ono wszystko zmienia. Pojawia się inny wymiar miłości matki do dziecka, miłości jakby bardziej zaborczej, bezwarunkowej, ogromnej oraz odpowiedzialność za tę zrodzono istotę. W nowej, nieznanej dotąd rzeczywistość pomaga odnaleźć się matczyna intuicja, która podpowiada, przestrzega, utwierdza. Dobra kondycja fizyczna, otwarty umysł, zaufanie do siebie samej, wsparcie drugiej połówki i bliskich wzmacnia,  nie oszukujmy się –  macierzyństwo to jest żywioł. Nie jedna młoda mama pochłonięta opieką, wykonująca stale te same czynności przy dziecku zadaje sobie pytanie: – A gdzie w tym wszystkim jestem ja i może przede wszystkim, która to ja? – Po czym spoglądając w topione w nią oczy dziecka utwierdza się, że wszystko jest dobrze. Niewątpliwie bycie matką jest sprawdzianem, zmierzeniem z sobą, ze swoimi słabościami, lękami.

W macierzyństwie tak już jest, że chwile trudne, wyczerpujące mieszają się ze szczęściem, dumą i wzruszeniem. Opanowanie, pokłady cierpliwości i dotąd nieznane możliwości odkrywane są podczas macierzyńskiej drogi jak karty, a wielka niewiadoma, kim owe dziecko będzie rozbudza kobiecą wyobraźnię, daje energię i motywuje do bycia jeszcze lepszą mamą. Bo bycie mamą to nie tylko nowa, najważniejsza rola ale także najwspanialsza przygoda, której nie da się zaplanować.

Drogie Czytelniczki, które są już matkami, życzę Wam pięknych matczynych historii, bądźcie kochane i czujcie się doceniane przez swoje dzieci.

 

ANNA BRZOSTEK

__1

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (1)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu _______. _________ z siedzibą w ________ jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Polka
Polka 07.06.2020, 20:13
To jest felieton? Nudy.

Pozostałe