Rozmowa z Marzeną Kunicką - dyrektorem Miejskiego Centrum Kultury w Płońsku

  • 13.05.2020, 06:48 (aktualizacja 20.05.2020, 12:58)
Rozmowa z Marzeną Kunicką -  dyrektorem  Miejskiego Centrum Kultury w Płońsku Fot. zbiory prywatne M. Kunickiej
Miejskie Centrum Kultury w Płońsku to placówka która wiele wnosi w życie kulturalne płońszczan. A w płońskim MCK-u od początku jego powstania dużo się działo. Nasza rodzima placówka kulturalna istnieje już ponad 60 lat. Od roku funkcję dyrektora MCK-u w Płońsku pełni Marzena Kunicka.

Extra Płońsk: W marcu br. minął rok odkąd pełni Pani funkcję dyrektora płońskiego MCK-u. Czy zdradzi Pani jakie pomysły nowej dyrektor udało się zrealizować od tamtej pory?

Marzena Kunicka: Nawet nie zauważyłam, że to już rzeczywiście minął 1 marca rok, jak jestem dyrektorem Miejskiego Centrum Kultury w Płońsku. Chyba dlatego, że skupiam się na pracy i nie mam wiele czasu na zastanawianie się chociażby nad upływającym czasem, czy nad tym, co udało mi się zrobić. Tak jak sobie założyłam ten rok był przede wszystkim rokiem poznania, porządkowania i budowania zespołu. Z tego jestem bardzo zadowolona. Poza tym udało się zrealizować prawie wszystkie zalecenia pokontrolne. Tylko część z nich jeszcze została do dokończenia. A pomysły? Część z nich udało się zrealizować, chociażby „Literacko- muzyczne piątki”, a część musi poczekać na realizację. Niektóre pomysły zastąpiły nowe z różnych względów. Staram się elastycznie dostosowywać do sytuacji, możliwości i potrzeb odbiorców w danym momencie.


Extra Płońsk: Czy piastowanie stanowiska dyrektora MCK jest łatwe?

Marzena Kunicka: Tak jak każdy zawód i stanowisko – ma swoje „plusy” i „minusy”. Najważniejsze, żeby czuć się dobrze w tej roli i spełniać w danym zawodzie i na danym stanowisku. Poza tym ja nigdy nie zastanawiam się, czy jest ławo, czy trudno. Po prostu działam. A jak mi jest z czymś bardzo źle, to zmieniam to. Taka byłam, jestem i pewnie będę.

Extra Płońsk: Jakie obszary działalności płońskiego Centrum Kultury cieszą się największym zainteresowaniem?

Marzena Kunicka: Myślę, że wszystkie. Oczywiście na koncert np. poezji śpiewanej, czy muzyki jazzowej nie przyjdzie tyle samo osób, co np. na zespół „Feel”, ale to nie o to chodzi. Mnie i moim pracownikom zależy na tym, żeby była różnorodność gatunków sztuki w naszym MCK, żeby każdy coś dla siebie znalazł. My również, jako instytucja mamy obowiązek, ale i zaszczyt  edukować środowisko lokalne do odbioru kultury szeroko pojętej. Po roku obserwacji muszę przyznać, że mamy wyjątkową publiczność, która jest zawsze i akceptuje nasze różnorodne propozycje. Bardzo mnie to cieszy.

Extra Płońsk: Jednym z Pani początkowych założeń była promocja lokalnych artystów i rzeczywiście można zauważyć na wystawach w galerii czy holu ich twórczość...

Jestem bardzo szczęśliwa, że udaje nam się ze sobą współpracować i zaprzyjaźnić w wielu przypadkach. Bardzo mi na tym zależało. Na pewno tę sferę działalności w MCK nadal będziemy rozwijać. Cieszę się, że na wernisaże prac naszych lokalnych artystów przychodzi tak wiele osób i bardzo wielu z nich sprzedaje swoje dzieła, co też nie jest bez znaczenia. To oznacza, że MCK dobrze promuje swoich lokalnych artystów.

Extra Płońsk:  Co jest dla Pani, jako dyrektora placówki kulturalnej największym problemem?

Marzena Kunicka: Problemem? U mnie nie ma takiego słowa. Raczej wyzwaniem, przeszkodą, jeśli już. Wszyscy je mamy, ale najważniejsze, to radzić sobie z nimi na bieżąco. Jeśli coś się już pojawia, to zastanawiam się, co z tym mogę zrobić, a przede wszystkim rozmawiam z moimi pracownikami i szukamy rozwiązania. Cenię sobie zespołowe szukanie rozwiązań, chociaż na koniec to ja jako dyrektor muszę podjąć czasami bardzo trudne decyzje.

Extra Płońsk:  Obecnie panuje epidemia koronawirusa. Wszystkie domy kultury w Polsce są pozamykane. Jak tę izolację, Pani oraz pracownicy odczuwacie?

Marzena Kunicka: Myślę, że dla wszystkich bez wyjątku jest to sytuacja nowa, nadzwyczajna i dlatego pojawia się niepewność, a czasem nawet strach. W tej sytuacji (  zupełnie nowej, nieznanej) moim zdaniem najlepsze jest znowu działanie. Trzymamy się razem i działamy: malujemy, remontujemy, robimy to, na co zawsze nie było czasu i co było robione np. w wakacje, a działania kulturalne przenieśliśmy w całości do internetu i też mamy co robić, bo pomysłów na kulturę w sieci nam nie brakuje .Serdecznie zapraszam do odwiedzania naszej strony na facebooku. Ubolewamy tylko nad tym, że nie wszyscy mogą to obejrzeć, bo nie wszyscy nasi widzowie mają dostęp do internetu.  Dlatego myślę, że niektóre z tych działań zaprezentujemy w realnej rzeczywistości, jak tylko wszystko wróci do normy, np. cykl spotkań z ludźmi z różnych środowisk pt „To, co ważne – rozważania o życiu i nie tylko…” Nie jest to łatwy czas również pod względem ekonomicznym. Od 12 marca MCK nie ma żadnych przychodów. Wykorzystaliśmy zaległe urlopy, część bieżących, ale to nie ratuje sytuacji. Napisaliśmy wiele pism z prośbą o pomoc, ale czy ona przyjdzie, trudno powiedzieć. Dlatego solidarnie (kierownictwo i wszyscy pracownicy) postanowiliśmy w miesiącu maju pobrać 80% swojego wynagrodzenia i w ten sposób wesprzeć instytucję, która jest nam bardzo bliska i w której pracujemy. Jestem ogromnie dumna z postawy moich pracowników, którzy wspólne z kierownictwem zdecydowali się podjąć taką decyzję. To świadczy o sile naszego zespołu.

Extra Płońsk: Jakie są marzenia szefowej MCK-u w Płońsku ?

Marzena Kunicka: Marzenia…. Jak wskazuje moje imię – mam ich sporo. Ale tak na poważnie, to w tej chwili marzę tyko o tym, by wszystko wróciło do normy, żebyśmy znowu mogli zacząć działać. Żeby zapełniło się te 308 miejsc w sali widowiskowo- kinowej. Żeby wrócił ten gwar, ruch i ludzie- nasi kochani widzowie, bo bez nich to nie ma sensu. Bardzo za nimi tęsknimy. Poza tym marzę, żebyśmy wszyscy, w miarę jak najłagodniej przeszli przez problemy ekonomiczne, które są wszędzie (u nas też) i będą przez dłuższy czas. Dlatego będzie potrzebne duże zrozumienie, wzajemna pomoc i współpraca. A prywatnie, jako człowiek, marzę, żeby móc znowu ludziom podawać rękę na powitanie i przytulać… Człowiek człowiekowi jest baaaaardzo potrzebny. Dzięki dobrym relacjom z ludźmi na pewno jesteśmy szczęśliwi i zdrowi, a zdrowie jest najważniejsze. Ja mam szczęście do ludzi, o czym przekonałam się szczególnie w najtrudniejszych momentach, chociażby takich, jak teraz.

 

Dziękuję za rozmowę

ROZMAWIAŁA KATARZYNA RÓLKA

 

__1

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu _______. _________ z siedzibą w ________ jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe