Współczesne marzenia senioralnej głowy (felieton)

  • 25.02.2020, 18:38 (aktualizacja 03.03.2020, 14:07)
Współczesne marzenia senioralnej głowy (felieton) Fot. zdjęcie ilustracyjne
Marzenia są zawsze takie same. O wielkiej miłości, o podróżach i żeby nie być samotnym. W marzeniach ciągle mamy osiemnaście lat. Nawet po siedemdziesiątce. I to jest nadzieja. A przynajmniej jedno z jej źródeł. Że mimo upływu lat, marzenia mają się nijak do czasu.

Dobrze, że powoli znikają stereotypy o seniorach. Że tylko ośrodek zdrowia albo cmentarz. Idą co jakiś czas podlać kwiatki, zmienić wkłady w zniczach, zagrabić liście. Idą co jakiś czas na cmentarz, a potem już przenoszą się tam... na stałe. Na szczęście odchodzi do lamusa taki obraz emeryta, siwej głowy, tego, kto rzekomo już dawno miał te swoje przysłowiowe pięć minut. I nie ma prawa na nic czekać.

Kilkanaście lat temu bywałem w różnych krajach Europy Zachodniej. Na lotniskach, dworcach, w wielkich miastach, miasteczkach i wsiach. Bywałem i patrzyłem. Takim trochę z boku, reporterskim okiem. I wśród wielu obrazów, jakie zatrzymałem w pamięci, były takie z Kopenhagi, Londynu czy Nicei, w których starsi ludzie lecieli gdzieś za morza. I wszyscy tacy uśmiechnięci. Jak młodość, która ciągle się uśmiecha. Ta młodość, która – jak w pieśni „Piwnicy pod Baranami” - gna „wiewiórkami po gałęziach” i „nie usiedzi w miejscu”.

Siłą rzeczy porównywałem zachodnich starszych ludzi z seniorami z Polski. Porównywałem emerytów dajmy na to z Paryża w kolorowej kolejce do samolotu na Malediwy z seniorami w szarej kolejce w płońskiej przychodni przy Sienkiewicza na powtórzenie leków... Efekty tych porównań były oczywiste. Przygnębiające.

Nie minęło wiele czasu, a tu się okazuje, że na polskim podwórku jest już odrobinę inaczej.  Oczywiście narzekania na niską emeryturę, na los, rząd, historię, na cokolwiek, są nadal wszędobylskie. Ale kim byłby Polak bez narzekania? Musi narzekać, żeby żyć. Tymczasem ten starszy wiekiem Polak ma się ogólnie lepiej. Ogólnie, bo są sprawy, których nie kupi za oszczędności czy trzynastą emeryturę. To sprawy dotyczące emocji, a wśród nich jednego z najgorszych uczuć – samotności. Ta podła samotność przychodzi z wiekiem. Dzieci się usamodzielniły i mają już swoje dorosłe życie, przychodzi wdowieństwo, rówieśnicy powoli zaczynają umierać i ogólnie robi się jakoś... A najsamotniej jest w święta – coraz więcej pustych miejsc przy wigilijnym stole. Wtedy łzy w oczach świecą mocniej niż choinkowe lampki.

Ale marzenia pozostają. A nawet się mnożą. Im więcej samotności, tym więcej marzeń. Tak chciałoby się, żeby ktoś usiadł obok na kanapie i żeby można było razem obejrzeć ulubiony serial... To przecież tak niewiele, prawda? Ale co zrobić, żeby było inaczej? Zapisać się do Klubu Seniora? Warto? Pewnie, że warto. Iść do Klubu ,,Seniora +” na Płockiej? Jasne, że tak! Marzenia same się nie spełnią. Ale skąd wiadomo, że to coś zmieni? Nie wiadomo, ale przecież zawsze warto wyjść do ludzi. Pobyć razem, powspominać, świętować czyjeś imieniny, zjeść smaczne ciasto, zatańczyć. To wszystko zawsze warto. Idź!

Prawie codziennie widuję pewną starszą wiekiem panią. Skądinąd wiem, że od kilku lat jest wdową. Rano pani spaceruje z pieskiem. Potem idzie po zakupy. Po obiedzie znowu wychodzi z pieskiem, ale już nie sama. Z drugą starszą panią. Idą, rozmawiają, uśmiechają się. Kilka tygodni temu u boku pani z pieskiem zaczął pojawiać się elegancki starszy pan. Ostatnio zaczęli chodzić dyskretnie trzymając się za rękę. I co, warto czasem pomóc marzeniom?

 

KRZYSZTOF  MARTWICKI

 

 

 

 

 

 

__1

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu _______. _________ z siedzibą w ________ jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe