Teatr Miejsca gościł z widowiskiem w płońskim Przedszkolu nr 5

  • 29.09.2018, 19:30 (aktualizacja 29.09.2018 19:36)
  • Katarzyna Rólka
Teatr Miejsca gościł z widowiskiem w płońskim Przedszkolu nr 5 fot. Zbiory Przedszkola
W miniony poniedziałek, 24 października grupa przedszkolna ,,Jarzębinki” z płońskiego Przedszkola nr 5 gościła lalkarza - Roberta Poryzińskiego z Teatrem Miejsca. Spotkanie miało na celu stworzenie przez uczestników widowiska lalkowego, performance ,,Zróbmy sobie Dzień”.

Celem działań było wprowadzenie w klimat sztuki żywej i współczesnej, która dzieje się na oczach obserwatora i tworzy na bieżąco, nie owocując żadnym materialnym dziełem sztuki, stworzenie sytuacji artystycznej, której przedmiotem i podmiotem jest ciało performera w określonym kontekście czasu, przestrzeni i własnych ograniczeń.

Uczestnicy spotkania otrzymali gotowe lalki o kształtach pochodzących z otaczającego ich świata. Zadaniem było ożywienie martwych kształtów. Prowadzący spotkanie Robert Poryziński tym razem wcielił się w rolę obserwatora, pozostawiając całą widownię na scenie samą. Nikt nie rozmawiał i nikt nic nie mówił, panowała cisza.  Słychać było tylko dźwięki muzyki, która unosiła się jak poranna mgła z zimnej rosy. Powoli budziło się życie. Rodzice zaczynali animować lalkami, a obserwujące ich dzieci chętnie włączały się do wspólnej zabawy. Na scenie tworzyło się widowisko oparte na własnych doświadczeniach, przeżyciach i doznaniach. Motyle fruwały, kwiaty zasypiały, a samoloty szybowały jak podniebne ptaki  kierując się w stronę Słońca. Zabawa trwała, bawiły się dzieci oraz włączyli się też do niej dorośli.  

O wypowiedź na temat widowiska poprosiliśmy Roberta Poryżińskiego: - ,,Dzień staje się podobny do poprzedniego dnia. Noc to tylko namiastka odpoczynku gdy nerwowo oczekujemy snu. W zapędzonych chwilach rozproszeni mnogością bodźców nie widzimy siebie nawzajem, nie słyszymy siebie nawzajem, nie czujemy wzajemnej obecności. Ogrywając przestrzeń swymi lalkami i dając widowni nasze papierowe formy do ręki wymuszamy wspólne zatrzymanie się w sytuacji zgoła innej niż do tej pory. Efektem jest budowanie dnia pomimo wielu przeszkód na drodze. Efektem jest zrobienie irracjonalnej zdawałoby się czynności jak wspólne przedstawienie, przenoszenie, podnoszenie papierowej lalki bez góry założonego celu, bez widocznego powodu, bez planu jak chodzenie o świcie boso po trawie mokrej od rosy. Zadanie sobie pytania: kiedy ostatni raz zrobiłem ze swoim bliskimi coś właściwie bez celu, bez samo wiedzy, bez planowania?, a tylko po to by z Nimi po prostu przez chwilę być. Zrobić od początku swój wspólny dzień”.

Kończąc spotkanie pan Robert wręczył każdemu dorosłemu uczestnikowi spotkania wizytówkę z pytaniem,  ie prosząc o głośną  odpowiedź. „Kiedy po raz ostatni czułeś pod stopami zwilżony rosą ogród? ”.

Odpowiedź jest jedna…. Ważnym jest aby dorośli spędzali ze swymi maluchami jak najwięcej czasu. A jak nie mają pomysłu to niech po prostu wyjdą z nimi boso na trawę.

Przedszkole dziękuje Robertowi Poryzińskiemu za niezwykłe spotkanie, gdzie każdy miał możliwość bycia aktorem, grać na scenie, podziwiać własną kreatywność, pomysłowość oraz twórczą wyobraźnię.

 

Katarzyna Rólka

Fot. zbiory przedszkola

Katarzyna Rólka

Zdjęcia (2)

Podziel się:
Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu _______. _________ z siedzibą w ________ jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe