Sesja miejska: Na pomoc kotom wolno żyjącym

  • 3.12.2018, 10:54 (aktualizacja 03.12.2018 11:06)
  • Sylwia Barcińska
Sesja miejska: Na pomoc kotom wolno żyjącym fot. Sylwia Barcińska Na zdjęciu od lewej Olga Uznańska i Małgorzata Jaszczur
Bezpańskie koty tzw. „dachowce” to stały element blokowisk. Można je spotkać w niemal każdej części miasta. Na co dzień pożywienie otrzymują od ludzi dobrej woli, którym los dachowców nie jest obojętny. Koty te służą ludziom – wyłapują myszy, które szczególnie zimą wchodzą do piwnic bloków. Jednak, gdy temperatura za oknem spada, tym kotom należy się pomoc.

Właśnie w tej sprawie na ostatniej sesji Rady Miejskiej gościły mieszkanki Płońska, przedstawiając dwa problemy.

- 22 marca na sesji miejskiej ustalono program opieki nad zwierzętami bezdomnymi i zapobieganiu bezdomności.  Dzięki temu programowi miasto miało zapewnić bezdomnym zwierzętom miejsce w schronisku ,dokarmianie oraz opiekę nad kotami wolno żyjącymi, odławianie, sterylizację, kastrację. Na ten cel przeznaczono naprawę duże kwoty. Niestety dotyczyły one tylko psów. Żadna suma nie została przeznaczona na koty.  – mówiła Małgorzata Jaszczur, wnioskując, aby jakąkolwiek pulę pieniędzy przeznaczyć na koty, które zwyczajnie pominięto.

Kolejny problem przybliżyła radnym Olga Uznańska. Jak się okazuje zostały zamurowane okienka, gdzie koty bytowały na terenie Spółdzielni Mieszkaniowej, koty obecnie siedzą na dworze, na mrozie, bez możliwości schronienia.

- Chciałybyśmy, aby w ważnej sprawie państwo radni się zjednoczyli, w imieniu ochrony życia bezdomnych zwierzaków, które bez naszej pomocy nie mają szans na przetrwanie zimy. W dniu wczorajszym, kiedy pojechałam do blokowiska, żeby karmić zwierzęta, których w tym momencie jest kilkanaście, przyszedł kilkuletni chłopiec z tatą, który postawił kotom karton – na miarę możliwości dziecka to dużo, ale na miarę możliwości dorosłych, to jest nic. Za chwilę te same dzieci, które stawiają im kartony, będą oglądały koty, które są zamarznięte, wygłodniałe, które leżą zdechłe na ich podwórku osiedlowym. Koty są również trute. W naszym mieście nie robi się nic, żeby tym kociakom pomóc. Koty mają odebrane prawo przeżycia, ponieważ wszystkie wejścia do piwnic zostały zamurowane lub zakratowane. W ubiegłym roku zdarzało się, że pracownicy spółdzielni wywieszali w blokach kartki, aby kotów nie dokarmiać . Czy to nie wystarczające działanie, żeby mówić o okrucieństwie? Liczę na państwa wrażliwość, że jednak pieniądze na pomoc się znajdą. – apelowała Olga Uznańska.

Podsumowując według ustawy powinni być wyznaczeni karmiciele, którzy w okresach trudnych dla zwierząt przynosić im suchą karmę.  W Płońsku takich karmicieli wyznaczonych z urzędu nie ma. Powinno się też zadbać o udostępnienie piwnic lub zbudowanie budek dla zwierzaków np. takich jakie stanęły w Płocku. Wczesną wiosną kotki powinny być wysterylizowane, by stado dachowców nie powiększało się gwałtownie.

Rada Miasta przyjęła do wiadomości te informacje. Jak powiedział przewodniczący Henryk Zienkiewicz, urząd powinien w tej sprawie skontaktować się z zarządem Spółdzielni Mieszkaniowej.

Sprawę będziemy monitorować.

Sylwia Barcińska

Zdjęcia (1)

Podziel się:
Oceń:

Komentarze (2)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu _______. _________ z siedzibą w ________ jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
ulla
ulla 3.12.2018, 18:13
Brawo popieram nie będzie kotów będą myszy i szczury , a budki dla kotów powinny stanąć na osiedlach. W innych miastach to się sprawdza kocham zwierzęta i to nie my jesteśmy im potrzebni tylko one nam z niewielką naszą pomocą
Magdalena
Magdalena 4.12.2018, 19:07
jestem tego samego zdania co Pani i zawsze będę pomagać póki starczy mi sił

Pozostałe