Rozmowa Pawłem Jakubowskim - komendantem KP PSP w Płońsku

  • 9.01.2018, 11:06
  • Admin admin
Rozmowa Pawłem Jakubowskim - komendantem KP PSP w Płońsku
Zwykle są na miejscu zdarzenia jako pierwsi. Są specjalistami od walki z ogniem i ratowania ludzkiego życia. Mowa oczywiście o zawodzie strażaka, który zaliczany jest do zawodów o wysokim stopniu ryzyka. Priorytetem tej pracy jest gotowość w każdej chwili. Zakres działań straży pożarnej jest szeroki, a każdy przypadek jest dla nich ważny. O pracy strażaka rozmawiamy z komendantem Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Płońsku starszym brygadierem - Pawłem Jakubowskim.

Extra Płońsk: Co spowodowało, że wybrał pan ten zawód?

 

Paweł Jakubowski: Rozpocząłem pracę w KP PSP w Płońsku w 1990 roku, po ukończeniu szkoły Głównej Służby Pożarniczej w Warszawie. O wyborze zawodu zadecydowały po części tradycje rodzinne, tata był wieloletnim prezesem OSP Unieck, a częściowo idea zawodu „Bogu na chwałę, ludziom na pożytek”.

Jaką pamięta pan najbardziej ekstremalną akcję w której brał pan udział?

Przez te lata uzbierało się wiele zdarzeń. Niektóre rzeczywiście utkwiły mi wyjątkowo w pamięci. Jednym z nich był pożar autocysterny z olejem napędowym w centrum Czerwińska. Ogień obejmował samochody, wokół nich na drodze i poboczu palił się wyciekły olej, istniała groźba wybuchu zbiorników stwarzając bezpośrednie zagrożenie dla ratowników, okolicznych domów, szkoły, urzędu gminy. Gasiliśmy ten pożar 13 godzin.

O kolejnym zdarzeniu słyszeli na pewno wszyscy mieszkańcy powiatu. W marcu 2006 r. doszło do pożaru budynku mieszkalnego w Kinikach. W chwili przybycia zastępów straży pożarnej cały budynek objęty był ogniem. Mimo podjęcia natychmiastowej akcji ratowniczej nie udało się uratować życia sześciorga dzieci. Ze względu na ogrom tragedii akcja stanowiła olbrzymią traumę dla wszystkich ratowników.

W mojej pamięci żywe są również obrazy z akcji ratowniczej podczas powodzi w 2010 r. Dowodziłem Kompanią Powodziową Płońsk w gminie Słubice w powiecie płockim. Prowadziliśmy tam ewakuację ludności i mienia z obszarów zagrożonych, a następnie objętych falą powodziową. Nie sposób zapomnieć dramatu ludzi opuszczających swoje domostwa, tracących dorobek życia.

Jakie są największe problemy płońskiej Straży Pożarnej?

Od lat płońska jednostka boryka się z problemami lokalowymi. Nie chodzi tu tylko o warunki socjalne czy garażowe. Ze względu na lokalizację obecnej komendy strażacy mają utrudniony wyjazd do działań ratowniczo gaśniczych. Wąskie uliczki, często pozastawiane niewłaściwie parkującymi samochodami, opóźniają dotarcie na miejsce zdarzenia. Mam nadzieję, że problemy te zostaną rozwiązane w 2018 roku z chwilą ukończenia budowy nowej komendy przy ulicy Sienkiewicza. W zakresie wyposażenia w sprzęt ratowniczy problemy rozwiązywane są na bieżąco, aczkolwiek istnieje wiele takich urządzeń, jak choćby kamera termowizyjna, które chcielibyśmy mieć na swoim wyposażeniu, ale budżet komendy w obecnej chwili nie jest w stanie temu sprostać. W sferze marzeń pozostaje wymiana ciężkiego samochodu gaśniczego na większy, posiadający dwukrotnie większy zbiornik wodny.

Praca strażaka jest niesamowicie niebezpieczna. Co czuje strażak, kiedy w jednostce włącza się syrena ?

Praca strażaka to szerokie spektrum działań. Nie tylko gasimy pożary, ale także udzielamy pomocy ofiarom wypadków drogowych, neutralizujemy substancje zagrażające ludziom i środowisku, usuwamy skutki kataklizmów. Z chwilą ogłoszenia alarmu strażakowi, bez względu na stan służby podnosi się poziom adrenaliny. Jadąc do zdarzenia strażak nigdy nie ma pewności co zastanie na miejscu. Niejednokrotnie rutynowe zdarzenie przeobraża się w skomplikowaną sytuację ratowniczo-gaśniczą.

Czy zdarzają się fałszywe alarmy i jakie konsekwencje spotykają osoby, które zadzwonią z żartem?

Niestety takie żarty mają miejsce. Nie wszyscy zdają sobie sprawę, że wyjazd do tego typu zdarzeń eliminuje udzielenie pomocy ludziom faktycznie jej potrzebującym. W takich przypadkach informujemy KP Policji, która wszczyna dochodzenie w stosunku do sprawcy, a sąd nakłada stosowną karę

Czy obecnie młodzi ludzie są zainteresowani służbą w Straży Pożarnej?

Zdecydowanie tak. W 2015 roku na 2 wakaty do naboru stanęły 103 osoby. W 2016 roku na 4 wakaty zgłosiło się tylko 18 chętnych, ale spowodowane to było podniesieniem naszych wymagań. Kandydat na strażaka przechodzi test sprawności fizycznej, test wiedzy pożarniczej, badania psychofizyczne i zdrowotne. Po pozytywnym zaliczeniu w/w kandydata kierujemy na kursy kwalifikacyjne, po ukończeniu których dopiero zostaje zatrudniony w jednostce. Dzięki takiej selekcji mamy doskonałych strażaków potrafiących obsługiwać nowoczesny sprzęt, podejmujących właściwe decyzje w sytuacjach stresowych i wytrzymałych fizycznie. Nie każdy zdaje sobie bowiem sprawę, jaką wytrzymałość psychofizyczną musi prezentować człowiek ubrany w kompletne ubranie ochronne, sprzęt ochronny dróg oddechowych, pracujący przez długi czas w wysokiej temperaturze.

Czego życzyłby pan w Nowym Roku swoim pracownikom?

Dziękując wszystkim pracownikom za dotychczasową pracę tradycyjnie życzę zdrowia i realizacji życiowych planów, przeprowadzki do nowej siedziby KP PSP, strażakom - tylu powrotów ile wyjazdów do wydarzeń i osiągnięć w zakresie sportu pożarniczego.

 

Dziękuję za rozmowę

Rozmawiała Katarzyna Rólka

Admin admin
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu _______. _________ z siedzibą w ________ jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe