Dziś jest: 26 Wrzesień 2017    |    Imieniny obchodzą: Justyna, Łucja, Cyprian

T. Giżyńska: „Najlepsze lata w moim życiu...”

c_210_150_16777215_01_images_9-gizynska-wywiad.jpg

Rozmowa z Teresą Giżyńską - sekretarz Urzędu Gminy Płońsk, absolwentką I LO w Płońsku

 

Wielkie wydarzenie jubileuszowe I Liceum Ogólnokształcącego im. Henryka Sienkiewicza w Płońsku rozpoczyna swoje obchody 15-17 września połączone z IX Zjazdem Absolwentów. Nasz tygodnik od lutego prowadzi cykl rozmów z nauczycielami i absolwentami tej placówki. Do ich grona dołącza kolejna absolwentka I LO w Płońsku - Teresa Giżyńska, sekretarz Urzędu Gminy w Płońsku.

 

Extra Płońsk: Jak wspomina Pani lata spędzone w liceum przy Płockiej?

Teresa Giżyńska: Jestem absolwentką LO w Płońsku. Naukę w szkole rozpoczęłam w 1968 roku (Matura 1972). W tamtym okresie było to jedyne liceum w Płońsku. Już wówczas szkoła nosiła im. Henryka Sienkiewicza. Jej dyrektorem był Kazimierz Orchowski. Byłam uczennicą klasy z literką „d”. Moim wychowawcą był pan Stanisław Kasiak. Lata spędzone w liceum wspominam jako najlepsze w moim życiu. Byłam młoda, zdrowa, ciekawa świata. Miałam sporo wolnego czasu. Najważniejszym obowiązkiem była nauka, a po powrocie do domu pomoc rodzicom w gospodarstwie. Dla mnie przyswajanie wiedzy było jednocześnie przyjemnością, pewnie dlatego, że miałam dobrych nauczycieli. Również dlatego, że miałam dostęp do różnych książek, które czytałam do późnej nocy, często kosztem przygotowania się do lekcji na następny dzień. Zaległości nadrabiało się w czasie podróży autobusem. Poza tym w klasie spotykałam koleżanki i kolegów z którymi miło było porozmawiać. Niektóre kontakty towarzyskie pozostały aktualne do dziś, chociaż od naszego rozstania upłynęło już 45 lat.

 

Extra Płońsk: Czy nauczyciele byli wówczas wymagający?

Teresa Giżyńska: Kiedy chodziłam do LO nauczyciele byli różni, tak jak obecnie. Do tych bardzo wymagających zaliczyłabym Milicę Ettinger - nauczycielkę języka francuskiego, Stanisława Kasiaka - nauczyciela matematyki i fizyki oraz Józefa Otłowskiego - naszego polonistę. Kolejna „sorka” języka francuskiego Aleksandra Szymborska starała się trzymać poziom swojej poprzedniczki, co w moim przypadku przyniosło rezultat w postaci najwyższej ilości punktów na egzaminie wstępnym na studia.

Profesor Otłowski wspaniały człowiek, humanista nie tylko nas uczył, ale także wychowywał. Przygotowywał do dorosłego życia. Przekazywał wiedzę nie tylko tę, która była zawarta w książkach, ale przede wszystkim tę, którą zdobył przed wojną, w czasie wojny i później kiedy znalazł się w szeregach AK. Wszystko to przekazywał w swoim stylu, skromnie i bardzo ciekawie, w nawiązaniu do poezji, tak żeby pobudzić nas do myślenia.

Nasz wychowawca Stanisław Kasiak był sympatycznym, młodym nauczycielem. Uczył nas przedmiotów ścisłych. Wymagał dużo, ale także dawał z siebie bardzo wiele. Dotąd wyjaśniał, tłumaczył aż każdy nie-matematyk zrozumiał i potrafił zrobić zadanie. Bardzo mile go wspominam i zawsze bardzo się cieszę, kiedy się spotykamy.

 

Extra Płońsk: Czy współczesne liceum różni się od tego, które pamięta Pani z lat młodzieńczych?

Teresa Giżyńska: Tak się złożyło, że liceum przy Płockiej ukończyli także moi czterej synowie, więc miałam okazję odwiedzać szkołę chodząc na zebrania rodzicielskie. Od czasu kiedy byłam uczennicą budynek bardzo się zmienił, rozrósł w nowoczesny gmach. Z trudem rozpoznałam stare sale lekcyjne. Dobudowano III piętro, urządzono nowe pracownie, otwarto nową halę sportową. Także pomnika H. Sienkiewicza nie było przed naszą szkołą. Ten nowoczesny obiekt jest świadectwem dobrej pracy aktualnego dyrektora I LO Ryszarda Buczyńskiego.

 

Extra Płońsk: Jakie wydarzenie przeżyte w tej szkole szczególnie Pani zapamiętała?

Teresa Giżyńska: Wydarzenie było drobne, lecz przeżycie dla mnie wielkie, więc je zapamiętałam. Otóż w drugiej, a może w trzeciej klasie otrzymałam od dyrektora komunikat, że zostałam przeniesiona do innej równoległej klasy ze względu na potrzebę wyrównania liczebności klas. Dla mnie był to cios. Inny wychowawca, inni nauczyciele oraz inne koleżanki - to nie było do przyjęcia. Płakałam na zajęciach, płakałam na przerwach, aż zauważył to zastępca dyrektora M. Antosiewicz. Podszedł i zapytał „Czemu dziecko tak rozpaczasz? Czy rodzice ci umarli?”. Kiedy odpowiedziałam, że chcę zostać w swojej klasie, podjął decyzję o innym rozwiązaniu problemu, a ja skończyłam szkołę z tą klasą, z którą zaczęłam.

 

Extra Płońsk: Czy nasze I LO pomogło Pani w wyborze przyszłego kierunku studiów?

Teresa Giżyńska: Dzisiaj oceniam, że na wybór mojego zawodu duży wpływ miały lekcje, które otrzymałam od wyżej wspomnianych nauczycieli: matematyki i fizyki oraz języka polskiego i historii. Ukończyłam najpierw Policealne Studia Geodezyjne w Warszawie, a następnie Wydział Prawa i Administracji na Uniwersytecie Warszawskim. Aktualnie jestem urzędnikiem samorządowym, na co dzień spotykam się z różnymi problemami ludzi, staram się je rozwiązywać wykorzystując zdobyte wykształcenie.

 

Dziękuję z rozmowę

Rozmawiała Katarzyna Rólka

Fot. zbiory rozmówcy


 

Prognoza pogody:



   

 

 



 

 GALERIE:

  

 


 

Redaktor Naczelna:
Sylwia Sobótka

e-mail: s.sobotka@media-polska.pl 

Extra Płońsk - Biuro Reklamy:
ul. Płocka 69, 09-100 Płońsk
Tel. 502 646 312 oraz: 534 902 094